Z wizytą w Teatrze Wielkim w Poznaniu. Refleksje uczniów klasy 8b


Z wizytą w Teatrze Wielkim w Poznaniu. Refleksje uczniów klasy 8b

Dnia 9.11.2018r., aby kształtować naszą wrażliwość na piękno i sztukę wraz z naszym wychowawcą wybraliśmy się do Teatru Wielkiego. Baletowa opowieść pt. „Troja(n)” jeszcze raz ukazuje powszechnie znaną wersje mitu greckiego o wojnie trojańskiej. Wojnie, która niesie przemoc i cierpienie. Choreograf Viktor Davydiuk podjął próbę wyrażenia tańcem rozpaczy po stracie bliskich. Na scenie pojawiały się grupy postaci w białych i czarnych kostiumach. Możliwe, że symbolizowały one walkę dobra ze złem. Spektakl ten opowiada historię ludzkości, w której toczy się odwieczna walka jasności i ciemności – dobra i zła.

Gracja i zwinność tancerzy sprawiła, że oglądaliśmy spektakl z zapartym tchem. Niejedna z nas tego dnia postanowiła połączyć swoją przyszłość z tańcem w balecie. Jednakże lekkość, z którą poruszali się tancerze to wynik wielu lat niezwykle trudnych i wyczerpujących ćwiczeń. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś wspólnie będziemy mieli okazje odwiedzić Teatr Wielki.

Pola Palczewska
uczennica klasy 8b

 

 

W piątek, 9.11.2018r. pod opieką naszego wychowawcy, p. Mateusza Zachciała wybraliśmy się całą klasą na wycieczkę do Teatru Wielkiego w Poznaniu na balet pod tytułem „Trojan” przygotowywany przez Viktora Davydiuka z fenomenalną muzyką Gabriela Kaczmarka.

Balet opowiada historię wojny trojańskiej, w której walczą ze sobą Trojanie i Achajowie.

Wśród losów Odyseusza, Parysa, Agamemnona, Hektora czy Heleny nie znajdziemy jednak tym razem tych bohaterów. Koń trojański to wirus, który pcha ludzkość ku wiecznej potrzebie rywalizacji i tworzenia konfliktów zbrojnych. Realizatorzy nie zgadzają się z tym, jak prezentowane są postaci tej historii. Liczba ofiar zamordowanych na polach bitew wojny trojańskiej nie tworzy z wojownika bohatera a ci, którzy nie biorą bezpośredniego udziału w walce, również nie mają „czystych rąk”. Spektakl pokazuje, że decyzja jednego człowieka może zaważyć na życiu innych.

Gdy drapieżne Kery, greckie boginie nagłej śmierci, po raz któryś „wpełzały” na scenę, by zebrać śmiertelne żniwo, albo zedrzeć z kolejnych ofiar wojny ich odzienie przed ostatecznym porwaniem ich w stronę Styksu i Hadesu. Ciało Ifigenii – dziewczynki – położono na proscenium, by potem bezceremonialnie nad nim przełazić, niemal je depcząc. Byliśmy świadkami tańca Króla Achajów z Królową Trojan, gdy Trojanie odprawiali obrzędy oddawania duszy Hadesowi, lub gdy miłosny duet Heleny i Parysa rozwija się w najlepsze, aby Trojanie w końcu ulegli sile Greków w ostatecznej bitwie pod Troją. W całkowitym skupieniu chłonęliśmy te wszystkie sceny.

Gdy widowisko się zakończyło, cała klasa jako pierwsza poderwała się z krzeseł, aby podziękować tancerzom długimi owacjami na stojąco.

Kacper Pogoda
uczeń klasy 8b