Trybunalska 17/25 Poznań

Abisynia – lokalni bohaterowie

Uczniowie z kółka historycznego przygotowali projekt, którego celem było upamiętnienie postaci z naszego otoczenia –  lokalnych bohaterów z Abisynii. Są to osoby wyjątkowe, bardziej i mniej znane, które swoimi dokonaniami i talentami  zapisały się na kartach historii.
Poniżej krótkie charakterystyki słynnych mieszkańców osiedla na poznańskim Grunwaldzie.

Bronisław Dietl
Nazywam się Bronisław Dietl. Urodziłem się w 1878 roku Rzuchowie . Kiedy dorosłem na krótko pomagałem tacie przy pracy, ale potem zostałem urzędnikiem państwowym . Powoli piąłem się po szczeblach kariery, następnie  przeniosłem się do Torunia i tam objąłem zaszczytną rolę prezydenta miasta . Po  pewnym czasie uznałem że to nie dla mnie i znowu się przeniosłem,  tym razem do Poznania. Tam zacząłem pracować jako kierownik informacji poznańskiej . W tamtym okresie pomagałem przy rozwoju rolnictwa na Kujawach. Gdy rozpoczęła się II Wojna Światowa przeniosłem się z Poznania do Ostrowa Świętokrzyskiego, tam przeczekałem wojnę. Kiedy walki dobiegły końca wróciłem do Poznania i otrzymałem pracę na wydziale rolnictwa i nieruchomości ziemskich.

Wanda Jakubowska
Nazywam się Wanda Jakubowska i urodziłam się 10 października 1907r. Byłam polską reżyserką, scenarzystką i śpiewaczką operową. Często śpiewałam w Teatrze Wielkim w Poznaniu, głównie acapella. Mimo, że moja kariera była związana z muzyką niezbyt dobrze umiałam grać na pianinie. Ludzie mówili, że byłam gwiazdą, ale nigdy tak o sobie nie myślałam.

Stefan Berezowski
Witajcie! Jestem Major Stanisław Berezowski. Inaczej zwany „Fuskiem”. Do Polski przybyłem z Lwowa w 1920 roku. Wybudowałem swój dom na ulicy Senatorskiej 12. Niestety, gdy wykonywałem misję zwiadowczą podczas wojny polsko- bolszewickiej zostałem ranny. Po dojściu do zdrowia przeniosłem się do Poznania, gdzie szkoliłem nowych pilotów na lotnisku Ławica. W wolnych chwilach zajmowałem się boksem, czego dowodem są liczne medale.

Gerard Labuda
Mam na imię Gerard Labuda, urodziłem się w 1916 roku, zmarłem w 2010r. Byłem słynnym, polskim  historykiem i mediewistą. Moją specjalnością naukową była historia powszechna i historia Polski. Napisałem wiele książek na ten temat, jedną z nich jest książka pt. „Pierwsze państwo polskie”. Zostałem odznaczony m.in. Krzyżem Wielkim a wcześniej (w latach 1954–1986) Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą.

Florian Znaniecki
Urodziłem się w 1882 roku w polskiej wsi, jako szlachcic. Na początku zacząłem studiować na Uniwersytecie Warszawskim, jednak z upływem czasu zostałem wyrzucony przez swoje protesty w sprawie wolności obywateli. Dalej kształciłem się na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie napisałem doktorat. Sławę przyniosła mi praca pod tytułem ,,Chłop polski w Europie i Ameryce”. Często bywałem w USA. Mieszkałem przy ulicy Kasztelańskiej 19, na pierwszym piętrze. Miałem tam swój ulubiony fotel, obity atłasem. Mimo mieszkania w Polsce, często bywałem na wykładach w Ameryce. Pojechałem tam w 1939 roku. Ze względu na wybuch II Wojny Światowej nie wróciłem do Polski. Zmarłem w 1958 roku w USA.

Józef Wiza
Nazywam się Józef Wiza. Urodziłem się w 1905 roku. Jestem profesorem mikrobiologii, harcerzem i żołnierzem w stopniu porucznika. Gdy miałem 13 lat brałem udział w powstaniu wielkopolskim. Na początku II wojny światowej byłem już lekarzem. Kiedy Sowieci wkroczyli do Polski aresztowano mnie razem z innymi lekarzami i oficerami. Wieziono nas pociągiem towarowym prawdopodobnie do Katynia. Ale udało się mi uciec, bo na jednym z postojów polscy kolejarze otworzyli drzwi wagonów. Wróciłem do Poznania i odnalazłem rodzinę. Tu pod pseudonimem „Sęp” kierowałem harcerstwem wielkopolskim, oczywiście w konspiracji. To ja z kolegami wymyśliłem kryptonim Szare Szeregi (nazwa przyjęła się potem dla harcerstwa w całej okupowanej Polsce). W 1940r szukało mnie Gestapo, musiałem uciekać do Warszawy. Tam brałem udział w Akcji pod Arsenałem, udzielałem pomocy medycznej Rudemu – Jankowi Bytnarowi (lektura „Kamienie na szaniec”). Brałem też udział w powstaniu warszawskim. Byłem lekarzem batalionu „Iwo” i prowadziłem szpital polowy. Po wojnie wróciłem do Poznania. Mieszkałem tu obok szkoły na osiedlu Abisynia.